Piąta rocznica naszego ślubu zbliżała się nieubłaganie, a ja ciągle nie miałem prezentu dla mojej małżonki. W końcu pewien kolega z pracy powiedział mi, że zna urocze miejsce, gdzie moglibyśmy sobie urządzić romantyczny weekend dla dwojga. Bardzo mi się ten pomysł spodobał, a jego dodatkowym plusem był fakt, że miejsce w którym mielibyśmy spędzić weekend dla dwojga znajduje się zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od miejsca zamieszkania. Więc dojazd byłby w miarę szybki i przyjemny. Zacząłem się zastanawiać jakie atrakcje mógłbym przygotować dla ukochanej małżonki, tak by idealnie wypełnić nasz weekend dla dwojga. Oczywiście pomysłem numer jeden była romantyczna kolacja przy świecach, bukiet pięknych kwiatów i butelka dobrego wina. Kolejnym moim pomysłem było wybranie się do ekskluzywnego gabinetu masażu i oddania się w ręce specjalistów od masażu. Oprócz tego zaplanowałem przejażdżkę bryczką po tej malowniczej okolicy, a także wizytę w parku wodnym, gdzie moglibyśmy oddać się beztroskiej zabawie w wodzie. Mniej więcej tak miał wyglądać nasz romantyczny weekend dla dwojga. Jak się później okazało, plany planami, a życie życiem, jednak małżonka była oczarowana i już zapowiedziała, że za rok to ona zaplanuje dla nas romantyczny weekend dla dwojga.
Komentarze
Brak komentarzy